7 september 2010

poetry

sylwester jasiński
sylwester jasiński

Taboret




Cholera !
I znowu spadłem z taboretu.
 
Nie dość, że myśli nikt nie poganiał
to one i tak same przylazły,
a kto je zapraszał ?
Chyba są mocniejsze od mojego "ego".
 
Ujrzałem nawet gwiazdy.
To chyba normalne w tym stanie,
jak się spada z taboretu,
a może to wcale nie o ten upadek chodziło ?
 
W każdym  razie
spadłem,
a myśli i tak górowały nade mną.
Czy spadając śniłem ?
Któż to może wiedzieć na pewno ?
 
To może wiedzieć tylko ten
kto z taboretu zleciał.

An - Anna Awsiukiewicz
7 september 2010 at 10:16

Fajnie spisane,ale napewno bolało

report

anastazja
9 september 2010 at 18:34

Jak zwykle z humorem.:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register