Boję się
rozanielonych dni
bezdźwięcznych nocy
na poduszce obok
bezpańskich źrenic
zawieszonych
na żyrandolu
tęsknoty
zaciśniętych pięści
z rozkoszy
i bólu
niepewności
czekania
nadziei...
boję się ciebie
miłości.
Boję się
rozanielonych dni
bezdźwięcznych nocy
na poduszce obok
bezpańskich źrenic
zawieszonych
na żyrandolu
tęsknoty
zaciśniętych pięści
z rozkoszy
i bólu
niepewności
czekania
nadziei...
boję się ciebie
miłości.
niestety nie jest to literatura, nawet jej niesmiala proba. pozdrawiam.
report
"zaciśniętych pięści z rozkoszy i bólu .. miłości " -nie trzeba się bać a wręcz przeciwnie :)
report
wszystko zależy od tego kim jesteś i co zrobiłeś w stosunku do tych pięści
report
W ludzkiej i lwiej miłości sporo jest zagrożenia i niepewności.
report
unikam aniołów..
report
coś w tym jest, jednak chcemy sie z nia zmierzyć :)
report