25 september 2011

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Półświatek pół(...)

Zwymiotował na okno swoim światopoglądem
odcinając się od innych warstwą marzeń
które nigdy nie powstaną z gnijącej mazi
jego własnego -egoistycznego- ego.

Wyrzeźbił z flaków swoich westchnień
najobrzydliwszą wizję samego siebie
w złotej koronie większej od Jezusa
spoglądającego mu przez ramię.

Wyśmiał cały świat oddając to, co chcieli
z nie większym wysiłkiem jak poranne
oddawanie moczu na fotografie osób
które powodują palpitacje wnętrzności.

Niemiecki Kanibal bywał subtelniejszy.

Stefanowicz
25 september 2011 at 22:30

turpistycznie, a nawet trupistycznie, rzekłbym...

report

hossa
26 september 2011 at 08:00

no nie wiem, wymiotowanie, rzeźbienie z flaków, sikanie na fotografie, palpitacja wnętrzności jakoś tak mi nie po drodze z liryką, ale kto co lubi

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register