27 february 2011

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Małe Światki

Spoglądał szklanym wzrokiem
za oszronioną swą duszą
popękaną szybę nieznanego.

Wzory nie były tak piękne
jak wyrysowane mrozem
zimą, we własnym domu

Nie stopnieją, gdy będzie
odrobinę cieplej, kiedy
przytuli nas ktoś Luby

Nie naprawi ich szklarz
bo dawno stracił zaufanie
do szklanych oczu

Wyjdzie obracając się
na pięcie w swoich butach
odchodząc w swój świat

Zostawiając w ciszy chrupot
pękających szyb doglądanych
szklanymi oczami od łez

za tych wszystkich, którzy...

...
...

Slawrys
27 february 2011 at 19:22

prywatnie uważam że oczy są szkliste, a nie szklane od łez.....ale całość daje do myślenia więc na plus

report

P
27 february 2011 at 19:30

/Zostawiając w ciszy chrupot pękających/ to mi się jakoś nie komponuje - chrupot kruszonych tak ale pękających hmm

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register