By móc przerwać
widniejący krąg
ostatecznego końca
Spoglądam na ścianę
pozbawioną okien
wybijając je głową
A mimo krwawienia
posiadłem wolność
kosztem zapomnienia
kim ja jestem?
By móc przerwać
widniejący krąg
ostatecznego końca
Spoglądam na ścianę
pozbawioną okien
wybijając je głową
A mimo krwawienia
posiadłem wolność
kosztem zapomnienia
kim ja jestem?
Niezły, choć mnie się jakoś dziwnie skojarzył z...delirium tremens. Może przez to walenie głową a może przez dziwną "wolność kosztem zapomnienia"?
report
taranem?
report