"-Kpię sobie
z niebezpieczeństwa,
Ha, Ha, Ha!"
odparł lew, po czym
spoglądając w jezioro
zmądrzał i wydoroślał.
A moje dzieciństwo
niczym wydmuszka
kruche jak "Nic"
Unosi się na wodzie
i nie daje się utopić
nie pozwalając myśleć
Jakoś tak trzeźwo
na ten świat, wzrokiem
Króla, a nie błazna.
Bardzo ciekawy wiersz. Tylko jeśli 'spoglądając' to na jezioro, albo w głąb jeziora. I chyba 'patrzeć' a nie 'myśleć', bo nie można myśleć na coś.
report
i wyrzuć to drugie, duże A
report
dzięki.
report
Interesująco,quasi bajka z morałem , w twoim stylu. :)
report