Zaplatające się liny dookoła
twojej szyi tworzą nieznany
ludzkości - ale kiedyś modny
wzór jak się zachowywać
by pozbyć się problemów.
Nie wiesz jak na to patrzeć
gdy oczy z orbit wychodzą
pod wrażeniem siły z jaką
chcesz odpuścić swoje
najpiękniejsze grzechy.
Odpowiadasz na to pytanie
cichym warkotem przechodzącym
w błogi syk gdy płuca w rozluźnieniu
pozbywają się resztek tlenu
które tobie do życia już niepotrzebne.
Panie Robercie, to jest przejmujące, dramatyczne i świetnie opowiadziane. Takie wiersze im bardziej spokojne i beznamiętne, tym mocniejsze.
report
Wciąż wielu uznaje ten wzór za najlepszy i chętnie dzięki niemu pozbyliby się nie tylko problemów ale i wszystkich tych co są przeciw. Wiersz - lapidarna doskonałość.
report