11 october 2010

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Vanitas


Ubarwienie rzeczy nieciekawych
I chrzanienie głupot pod 
wezwaniem
Najświętszych metafor.
 
A i owszem, sprawia to radość
Wręcz perwersyjną satysfakcję
Zastępującą nawet seks
 
Gwałcąc umysły nawiedzeńców
Klepiesz wiązanki  słów
Co nigdy nie wniosą Zrozumienia
 
Łamliwe pióro jęczy z żalu
Musząc czytać tą szmirę
Jaką nazywacie „poezyją”.
 
A ja sam na środku świata
Śmieję się sam z siebie
Wywracając kartki
 
Na lewą stronę.

An - Anna Awsiukiewicz
11 october 2010 at 09:10

Taki czasy:)może faktycznie jest tak jak cyt: A i owszem, sprawia to radość Wręcz perwersyjną satysfakcję Zastępującą nawet seks :) Bardzo fajnie to zobrazowałeś:)

report

skomasowana
11 october 2010 at 09:14

zastanawia mnie 'musząc' mogłoby być ' muszawszy'? ale podoba mi się ton wypowiedzi - to luubię// pozdraviam:)

report

Wanda Szczypiorska
11 october 2010 at 09:16

Ciekawy wiersz, tylko trzeba sie zastanowić, czy pióro może czytać i trochę poprawić " A ja sam na środku świata Śmieję się sam z siebie" wyrzucając jedno "sam"

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register