12 september 2010

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Oddech życia.

Siedzisz spokojnie i analizujesz fakty.
W końcu myślisz, że się przydał.
Spokojnie przeciągasz się patrząc
Jak milczy.

Oblizujesz leniwie palec doglądając dzieła
Na mięsistym płótnie wyrytym stalą
najpiękniejsze dzieło, stygnące
Powolutku.

O! Już słyszysz pierwszych fanów.
Uśmiechasz się w duchu, jak będą
przyglądać się twojej sztuce
Oddechowi ostatecznemu

Jarosław Trześniewski
14 september 2010 at 08:54

Interesująco.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register