18 september 2011

poetry

Marcin Olszewski
Marcin Olszewski

Czasem

Czasem chwile z dzieciństwa, na skałach policzków łzy,
Piwo w ręce, chleb z cebulą, papier i mam wszystko gdzieś,
... jak mama
Nie dać się temu co było, walczyć o to co jest,
A w razie czego z otwartej walić słowem prosto w pysk.

Rzeki czasu nie zawrócę, wpływu na teraźniejszość,
Ale mam prawo do życia, lepszego niż było,
Twoja radość moim balsamem na duszy,
Spokojnie, bez głodu, płaczu, strachu i krzyku.

Każdy z nas żyje zgodnie z własnym sumieniem,
Gdzieś we śnie przypomina się…
Na pewno czasem … dzieciństwo,
Swoje i własnych dzieci

.. tylko czy muszą za to cierpieć?

Czasem robi się smutno, w cieniu przeszłości,
Tylko na chwilę, pamiętam w oczach, żyję dalej,
Może właśnie dlatego kochany Bóg,
Za cierpieniem posłał dobroć,

… masz sto razy lepiej synu

… obyś nigdy ….

Emma B.
11 october 2011 at 05:54

ja bym napisała tak, po pierwsze mam mieszane uczucia przy komentowaniu i sugestiach zmiany cudzych wierszy, po drugie komentarze do moich, które nie raz mnie denerwowały zawsze dobrze czyniły moim wierszom, po trzecie w tym wierszu jest materiału na co najmniej trzy. Wyrzuciłabym trzecią zwrotkę i popracowała jeszcze nad ogromnym ładunkiem emocji

report

Marcin Olszewski
20 october 2011 at 23:58

To wiersz bardzo osobisty ...

report

Jarosław Jabrzemski
21 october 2011 at 00:02

Nie muszą - mogą nie czytać.

report

Natali
12 january 2012 at 19:02

ciekawej treści jest tu duuużo, wiersz nabierze blasku po cięciach i przepracowany będzie do wielokrotnego czytania :))) pozdrawiam :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register