18 november 2010

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Najwyższa pora napisać parę wierszy


Szósta rano.
Kibic w euforii po domniemanym zwycięstwie obrzygał autobus.
Jakże mi się nie chce, na przykład iść do pracy.
 
Myślę,
że nigdy nie uwierzę w śmierć, szczególnie własną.
Oczywiście mogę się mylić, nie wiem jeszcze wszystkiego.
 
Szósta po południu.
Kupiłem śledzie o smaku tektury. Picie samemu jest
poniżające.
Ryby nie mają głosu. Irytujące milczenie pomiędzy
kieliszkami.
 
Noc.
Okropne bzdury, szczęściem z odrobiną pikanterii.
Nie, nie jestem zadowolony, nawet we śnie nie mogłem
dokończyć.

Szel
18 november 2010 at 00:32

najwyzsza pora na dobranoc:) zjem jeszcze tylko rybe pikantna.... w occie:)

report

Margot
18 november 2010 at 19:16

Najbardziej trzecia, ale całość też :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register