3 february 2012

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Kościół ludzi prostych

Przekrwawione witraże rzucają blaski
na świeżo ubitą podłogę.
Modlitwy rozpraszają sklepienia, pył
prawie że popielcowy.

Chłodne uściski wiary
na pohybel straceńcom,
tym co zaprzedali
ciało, nadciągającym
Gog i Magog.

Pochodnie w odwodzie. Niedobry czas
dla bosonogich wędrowców – im ciernie
i jarzmo.
Przydrożnym frasobliwym zabrakło
nawet krzyży.

Tylko garść gwoździ. Na drogę.

Szel
3 february 2012 at 03:00

ja!? swiatek

report

Konrad Redus
3 february 2012 at 15:13

to nie kościół ludzi prostych tylko głupich, spojrzenie choć delikatne to mi się podoba, ja jestem bardziej dobitny w słowach

report

Wanda Szczypiorska
3 february 2012 at 16:04

Piękny wiersz. Dla nieprostych. Bo to o nich przewrotnie mowa. Dla skomplikowanych i pokręconych.

report

Wanda Szczypiorska
3 february 2012 at 16:07

(przekrwawionych zamieniłabym na przekrwionych. Dobitniej i nie zaburza rytmu)

report

Wanda Szczypiorska
3 february 2012 at 16:14

Być może się mylę. Być może jednak słowo przekrwawionych nadaje zdaniu inny sens.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register