10 september 2010

poetry

guccilittlepiggy
guccilittlepiggy

heads and figures*

krzyk to krzyk skarbie - nie wyobrażaj sobie że może być niemy;

posiniałe mięso ślady po zębach czarno od języka w tobie niebo
jak gigantyczny subwoofer; drgania w podbrzuszu. ten wrzask
deformuje całe światy pnie się w górę ja wzdłuż ciebie
po kark.

Soho śmierdzi moczem i winylami. pedalskie latte w papierowym kubku;
wkrótce spadnie śnieg i wszystko wystygnie znieruchomieje. nie pomogą
zatarte szarości rosnące smugi powietrza. rzeczywistość
przejdzie w betonowe kadry; połamane oddechy pęknięcia na wardze.
poza granicami mojej głowy pozostaniesz nieskończony.

*

wciąż odwiedzam to miejsce w którym śmierć jest ziemista
i włazi pod paznokcie. gdzieś po drodze mam ciało.
zagrzebałem się w tobie a teraz chciałbym

dotknąć.



________________________________
*Francis Bacon, Head II, Three studies of human head, Two figures

Bartek Wrona
10 september 2010 at 13:49

To jest mniamuśne.

report

guccilittlepiggy
10 september 2010 at 14:12

a inne nie? ;)

report

Bartek Wrona
10 september 2010 at 14:32

nie ;)

report

guccilittlepiggy
10 september 2010 at 14:47

good, bo mi też nie

report

Wanda Szczypiorska
10 september 2010 at 14:38

O! To mi się bardzo podoba. Nie wiem czy widzę poprzez wiersz Head II , ale na pewno widzę Bacona i jeszcze coś, co jest u źródła, może obrazów, może wiersza.

report

guccilittlepiggy
10 september 2010 at 14:49

eee, nie pamiętam prawdę powiedziawszy już co z tą Head II. dziękuję

report

stateless
10 september 2010 at 17:35

bardzo na tak, pozdrawiam

report

Asia Obstarczyk
26 september 2010 at 17:43

Fajny wiersz a druga strofa daje czadu :)

report

guccilittlepiggy
29 september 2010 at 15:33

też ją lubię :D podziękował

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register