hypericum perforatum albo dziurawiec

to co nazywać zwykłem ciałem
podszeptuje mi gesty, wierci dziurę
w duchu, w sytuacjach, w których
jego hart mógłby jeszcze coś ułatwić

dlatego się trzęsę, dlatego pocą mi się ręce
dlatego nie śpię, to co nazywać zwykłem
snem, to nieporadna gimnastyka, przewracanie
się z boku na bok

nerwowe kręcenie głową, syndrom gapowicza
kolejny przystanek bez biletu
bez uczuć, bez sensu

Wanda Szczypiorska
9 june 2010 at 10:54

Dobrze jest, szczególnie pocżątek. Tylko może zamiast "to co nazywać" lepiej "to co nazwane", albo, "to co nazywa się".

report

Przemko Janiszko
9 june 2010 at 11:16

Chodziło mi o pewien subiektywizm mojego pela, ale rzeczywiście i tak już jest nazwane, więc czemu nie thx

report

Zula Alive
5 july 2010 at 22:08

nieporadna gimnastyka - rzeczywiście. Brakuje mi potężnej pointy. Wiersz myślałem, że z końcem wybuchnie, nastąpi jakaś erekcja świtu, a tutaj za przyzwoleniem ino pierdnięcie. Mimo to kciuk ku górze wznoszę. Pozdrawiam ;)

report

Przemko Janiszko
6 july 2010 at 09:27

erekcja świtu? to jakiś poranny wytrysk:) No cóż gazy po dziurawcu, czasem tak wychodzi dzięki za koment pzdr

report

Lea Lani
12 october 2010 at 16:53

Nie lubię, gdy ktoś poprawia własnymi słowami czyjeś wiersze! Ładnie pachnie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register