ALL WORKS Poetry (9)
About me Friends (2)

20 september 2010

poetry

Mapoel Buoto
Mapoel Buoto

Widziałem...

widziałem
w oczach mężczyzny
głód i zapomnienie,
buty z plastiku
i
zasępioną twarz
kobiety
co siwym włosom
rosnąć pozwalała
i
młode dziewczę
co miało w oczach
zakłopotanie;
widziałem siebie
 z oddali,
w biegu do nikąd
nikt nawet
na chwilę się nie zatrzymał
i
słychać było dźwięki
co w jednym kotle
wymieszane,
a była jednak cisza
w  sercach
tych postaci
choć w różnych gestach
coś mówili
i
była pani z papierosem
nerwowo wypalanym
i
chłopak przy telefonie
co rękę miał w kieszeni,
coś mówił do słuchawki
szczerząc zęby;
panował spokój, oczekiwanie
i
ktoś też siedząc
czekał na pociąg
zmartwychwstania
i
właśnie weszła pani
z dwoma torbami
w dłoniach
i
ktoś z kimś
prowadził konwersację;
to wszystko
działo się
na bardzo brudnej stacji
i
ja tam byłem
i
oni byli;
ja marzyłem
oni marzyli
o tym
co jest przed nami
dziwnymi istotami
co żyją
wspomnieniami.......

Withkacy
21 september 2010 at 14:56

czy zapis w ten sposób jest konieczny? ;)

report

Margot
2 december 2010 at 09:05

Do "...właśnie weszła pani z dwoma torbami...", jest b. dobrze. Potem mi się to rozlatuje. Skoncentrowałabym się na tym widzeniu, do końca, bo warto. I wyrzuciłabym "i", zostawiając spację. A potem w biegu donikąd, uchwyciłabym ostrzejsze obrazy. Pozdrawiam :)

report

Mapoel Buoto
23 september 2010 at 22:04

jestem otwarty na sugestie/ja nie jestem jakim specem od poezji, czasem cos pisuje i wrzucam choc ten wiersz ma ponad 10lat! ps.a wogole to thanx za koment,pozdro

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register