cykl roczny

od strony torów wyścigowych nie widać cmentarzy
ale nowe budynki pułapki w prześcieradłach zjaw

nad stawami rozbiegi dla nurków urwane w pół mosty jak
warszawska skocznia poza tym źle ci z oczu patrzy głowę
masz nieznacznie przekrzywioną w stronę cienistych

drzew nie sprawdził się plan terenu nocne okna ostatnich
pięter urwane oddechy mury oblepione graffiti błotem gównem
na placach krótkich żywotów kuracjuszy źle ci z oczu patrzy
jesteś kluczem do miejskich legend o mordach h. batuty
córką kamienia jego ulic pod landem wieczorną zbiórką

jak na ryneczkach miasteczek z kolorowych bajeczek
w cyklach rocznych przesileń w które zapadasz powoli gdy
źle ci z oczu patrzy głowę przekrzywiasz nieznacznie

a zdzisław nie żyje bo rysował śmierć

Łukasz Radwaniak
13 may 2010 at 17:50

Bardzo dobra poezja urbanistyczna.

report

Krzysztof Ciemnołoński
14 may 2010 at 14:18

Dzięki!

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
14 may 2010 at 19:19

ja nie wiem jaki to rodzaj poezji ale jak na moje skromne wyksztalcenie bardzo ciekawy i dobry tekst

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register