kiedy słońce było bogiem
niebo grzmiało ze szczęścia.
po strugach dzieci rosły jak plony
dorodne a przez dłonie przesypywała się
glina żyzna na lata obfite w sytość.
teraz na zgliszczach
czerwień
dawno obeschła.
uszczypnij mnie.
przecież obiecywał raj
dla wszystkich.
To nie wiersz o bóstwach egipskich tylko o późniejszych czasach pogańskich , słońce symbolizuje naturę jako życiodajną siłę ale dziękuję za komentarz
report
ładnie napisany i spójny tekst
report
podoba mi się
report