SEN

 
Przez las błękitem okryty wyszłam na polanę.
Wstąpiłam na stopnie. Biel ścian
marmur na myśl przywiodła.
Iście, marmur rzeźbił liście akantu,
łanie gibkie w ścian bieli.
Dźwięki skrzypiec złociste.
Krągłość kopuły rozświetlonej.
Miejsce instrumentów pełne.
Harfy dwie. Jasna, zwyczajna.
Struny tańczą jeszcze. Palce grajków
wyczesały lśniące pasma muzyki.
Ciemna w czarnym drewnie rzeźbiona.
Uśpione struny czekają ciche,
cierpliwe w ciepłym powietrzu.
 
Starzec pojawił się znikąd.
Dłonie z czułością gładziły dźwięki.
Łowiły motyle nut w sieć zmarszczek.
Czyjeż to instrumenty,Panie?
Lud mój muzykuje. Napełnia umysły
mądrością piękna piękno przynoszącą.
Harfa uśpiona ożywa śpiewem świata,
gdy dłonie Mistrza Muzyki wplotą się w jej struny.

Jarosław Trześniewski
27 august 2010 at 00:21

W snie wszystko może sie zdarzyc i jest alogiczne,dlatego przyjmuję z dobrodziejstwem inwentarza. ,nawet szyk odwrocony ma tu swoj urok.

report

Elżbieta Trynkus
27 august 2010 at 08:05

Mnie się rzeczywiście coś takiego przyśniło kiedyś. Czytałam wtedy "Grę szklanych paciorków" i to był chyba efekt.

report

stateless
27 august 2010 at 11:52

moje klimaty

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register