KOŃski TARG

 

A cóż mi tu,Waśćka, prawisz?
Na co mi twoje amory?
Gdzie koń mój?Mój kary, bułany.
Dobry duch tych wzgórz.
Pola i lasy- o, te pamiętają grzmot kopyt,
oko błyszczące,grzywę jak warkocz Bereniki.
Niósł mnie mój konik przez wiatr.
 
Klaśnięcie dłoni o dłoń
SPRZEDANY!
Oszalałe oczy.Grzywa od potu splątana.

Panie, cóżem ci uczynił?
Nosiłem ciebie i dzieci twoje.
Panie, gdzie zabiera mnie ten człowiek?
 
Krew. Chrapy łopocą. Uciekaj.
 
Nogi połamane.
Skrzydła w strzępy porwane.
Zeżrą, przetrawią,
wydalą bieg i radość bycia.
 
I cóż mi tu, Waśćka, prawisz?
Na co mi twoje amory?
Jestem stary.Zachoruję,
sprzedasz mnie na rzeź.
W niebie spotkam konie moje.
Pobiegniemy przez wiatr.
 
 

Jarosław Trześniewski
10 august 2010 at 16:28

Końska historia ,jednak troszke raziwersyfikacja , tekst do oszlifiwania, bo wiersz - wart tego. Dialogi bym ujął kursywą. Pozdrawiam serdecznie:)

report

Elżbieta Trynkus
10 august 2010 at 17:38

Bardz dziękuję, Panie Jarosławie. To jeden z najstarszych wierszy. Dlatego wstawiam tak, jak jest, bo bardzo chcę nauczyć się warsztatu. I proszę o jak najwięcej uwag krytycznych. Serdeczne pozdrowienia

report

Elżbieta Trynkus
10 august 2010 at 22:18

Ha!Nauczyłam się, jak to zrobić. Jest trochę zmian.Czy mogłabym Pana, panie Jarosławie, prosić o ocenienie ich?

report

Jarosław Trześniewski
10 august 2010 at 23:18

Zdecydowanie na tak:):) Plusik:)

report

Jarosław Trześniewski
10 august 2010 at 23:20

Dodam jeszcze ze niektórych raża tzw. formy dopełniaczowe. Czytałbym bez "pieknej" duszy ale to tylko msz. Pozdrawiam serdecznie!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register