(***)

lato trzyma mnie jeszcze
w słabnącym uścisku
 
jego śmiech na parkanach
ciepły choć już płytki oddech
 
w załomie muru
osa szuka ratunku
 
dłoń gładzi skroń
 
na której zakwitły
pierwsze złote liście

Wanda Szczypiorska
20 august 2010 at 21:43

Bardzo ładny wiersz. Cichy i ciepły.

report

Paweł Kołodziejski
20 august 2010 at 21:58

dzieki. Tekst ma juz 7 lat ale chyba lato właśnie znów się kończy...

report

Szel
20 august 2010 at 23:31

znow czuje lagodny cieply powiew bijacy z twojego wiersza Pawle:)))

report

Szel
20 august 2010 at 23:42

ps.doczytalam sie ze ten wiersz ma juz 7 lat!! chyba najwyzczy czas na dorobienie mu tytulu:P

report

Jarosław Trześniewski
21 august 2010 at 07:31

niekoniecznie , czasami wystarczy bez tytulu Szel. A wiersz elegijny, a lato - jeszcze cały wrzesien:)

report

a
21 august 2010 at 11:13

przekonał mnie i zatrzymał w uścisku.pozdrawiam(;

report

Paweł Kołodziejski
21 august 2010 at 22:59

dzięki wszystki za zatrzymanie się na granicy jesieni...:)

report

Rafał Muszer
7 october 2011 at 12:17

bez tych liści na skroniach. Kojarzy mi się to ze złotą polską jesienią.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register