8 june 2011

poetry

Nesca
Nesca

jakoś tak dobrze

Pojedźmy gdzieś latem, potem przezimuję z tobą
Wiosną będziesz już inną kobietą.
Tylko nie zapominaj jeszcze.

Nie zapominam, ale egoizm niczego nie ułatwia.
Trudno mi z tobą. Chyba wolałabym z kobietą.
tylko co powiedzą. Matka cię nawet lubi. Nic dziwnego.
Ta suka sama chętnie wskoczyła by ci do łożka

I dokąd mielibyśmy jechać? Nigdzie nie jest
na tyle daleko, żebyś mógł bez obawy
trzymać mnie za rękę. Jesteś bezczelna.
Chyba lubię kiedy to mówisz trochę ostrzej.
Trudno mi z tobą, ale dobrze
właśnie jakoś tak dobrze. Niestety.

I nie będzie żadnego zimowego pomieszkiwania.
Zimą lubię być z sobą, i tylko dla siebie.
Możliwe, że znajdziesz coś do tego czasu.
Mam nadzieję, że ja także. Może wtedy
naprawdę będę już nie taka. Nie sama.

Kasiaballou vel Taki Tytoń
8 june 2011 at 18:17

tym razem mam wrażenie przegadania. skondensowałabym nieco, bo troszkę się jednak dłuży przy czytaniu. co nie zmienia faktu, że w klimacie :)

report

JoT Eff
8 june 2011 at 22:17

a ja trochę się gubię kto z kim rozmawia w wierszu, przeczytałam kilkakrotnie, pewnie dzisiaj jestem przemęczona, strasznie dużo czytałam.

report

Nesca
8 june 2011 at 22:42

chodziło mi o właśnie takie,,, może nie zagubienie ale przemieszanie. peelka trochę mówi do siebię i trochę do niego, a efekt nie mnie oceniać. a ty się częściej pojawiaj na trumlu:))

report

Miladora
9 june 2011 at 03:39

Rozumiem takie wewnętrzne rozmowy. Pewnego rodzaju gonitwę myśli. ;) Aha - "wskoczyła by" - wskoczyłaby. ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register