myśli

Na wietrznej zielonej łące
Leżę i pasę myśli w słońcu.
Coś dzisiaj nie smakuje,
Znudzone, za często powtarzane,
w wysokiej gubią się trawie.
 
Wolę, gdy za widnokrąg lecą.
Ze wzgórza je widzę z daleka.
Ogarniam spojrzeniem życie,
jak gospodarstwo.
 
Cierpliwie czekam wieczoru,
gdy głodne, spragnione
na noc do domu wracają.
Przy ogniu powraca spokój.
 
Przeżycia opowiadają.
Myśli znane, nieznane,
wspomnienia twoje, moje,
takie własne.
 
Opowiedz mi wszystko raz jeszcze
Wspominaj i powtarzaj.
Gdy znowu razem siedzimy,
to wspólnie myślimy,
nareszcie, nareszcie.

Ewa Żurowska
5 april 2011 at 23:20

takie prawdziwe, stęsknione...hmm

report

Leszek Czerwosz
7 april 2011 at 10:45

takie mile hmm, dziękuje

report

ppaschke
7 april 2011 at 10:49

Pierwsza i ostatnia strofa... Przywłaszczam sobie ! Bardzo się spodobały ! Pozdrawiam...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register