każda noc mojej żony uzyskuje piąty wymiar
ponad płaskość łóżka głębokość snu
rozpiętość godzin pomiędzy jawą a jawą
pojawia się dotykalny wyobrażeniem świat
który jedynie był i będzie a nie jest
kwietne łąki są w nim tylko hiperbolą raju
a śmierć jest ożywianiem dni ostatnich
moja żona miewa niespokojne sny
przed śmiercią znajomych przychodzi
jej zmarły ojciec stoi samotnie na ulicy i uśmiecha
kota z sąsiedztwa jabłoń i nowy dach nieśmiałym
poruszeniem warg podpowiada życie
pozostają po nim słowa które szepce rankiem
dzisiaj radziła „nie wdawaj się w sprawę tego
niewinnego człowieka bo dziś we śnie
wiele przez niego wycierpiałam”
a ja nic nie mogłem uczynić
ostatnio zaprzyjaźniła się z Marią Magdaleną
z Marią matką Jakuba i Józefa i z matką synów Zebedeusza
słyszałem jak szeptały przez noc z soboty na niedzielę
rozważały czy wierzyć służkom które rozpoznały Piotra
chwaliły Prokulę nie mogły przypomnieć Weroniki
rano wybiegły z domu
wróciła z chustą utkaną z sennych wyobrażeń
nie wiem czy wierzyć kobietom pogrążonym w snach
chociaż są wierne bardziej niż apostołowie
wchodzac na tytul "kobiety" spodziewalam sie plytkiego mowienia : kobiety sa takie takie takie i owakie, w przeciwienstwie do mezczyzn, ktorzy sa zupelnie inni i dlatego kobiet nie rozumieja. prosze o wybaczenie:P pomylilam sie. to ciekawy tekst, wart tego by jeszcze nie raz do niego wrocic.
report
też mi się podoba, jest taki rozedrgany, czuły, nie wiem tylko, czy hiperbola raju mówi co powinna:)
report
ciekawy wiersz -daje do myślenia
report
dzieki za przychylny odbiór. to wszystko sprawiła odpowiedź na wiersz buntujący się przeciwko porządkowi świata (bożemu) i refleksja nad uczynkiem Piłata. sam jestem ciekawy, jak głęboko te kilka czy kilkanaście wersów naszej kultury można będzie wykorzystać do tworzenia czegoś w miarę nowego.
report
Podoba mi się:)
report
miło mi
report