Błogosławienstwo

Błogosławię dzień jasny który ciebie stworzył
Zanim ze świata wyszłaś na nasze rozstaje
Bym mógł wraz z tobą witać te świąteczne maje
I gołębia czułości w darze Bogu złożyć

Błogosławię godzinę w której cię szukałem
By znaleźć zagubioną w chwili nienazwanej
U stóp bramy dzielącej znane i nieznane
By wspólną drogę wybrać na życie nietrwałe

Błogosławię tę miłość którą mnie obdarzasz
Kamień węgielny losu w tym świata obłędzie
Twe ciało wciąż wibruje pożądania przędzie

Nić na kokon jedwabny który przepoczwarza
Ciała starsze na słowa anielskie by potem
Pod niebo wzlecieć razem z radosnym łopotem

Miladora
7 june 2011 at 11:27

Ładny, liryczny sonet, Andrzeju. Płynny, bo dobrze utrzymany rytm i średniówka. Jest w nim pewna rozczulająca wzniosłość i autentyzm uczuć. :)

report

gabrysia cabaj
7 june 2011 at 11:32

a gdzie Miladory czujne oko? przecież nie ma kreseczki nad n w tytule:))

report

Miladora
7 june 2011 at 11:40

Hahahaha... dzięki, Natare, że Ty zauważyłaś. ;))) Ja jestem niestety sową i w nocy widzę lepiej. ;)

report

Miladora
7 june 2011 at 11:42

O, przepraszam G_L_C, nawet nicki mylę, jak widzisz. Niedobrze ze mną, idę na kawę. ;)))

report

Andrzej Talarek
7 june 2011 at 20:44

Dziękuję za pozytywną ocenę. Miło mi. Czasami przychodzi mi ochota, by porymować, i wtedy to jest pewnie bardziej poezja, niż wtedy gdy piszę manifesty. pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register