Z cyklu 'Fotografie' - Fotografia kloszarda 6
dzisiaj wózkiem dojechał malarz.
tył głowy chroni telefonem komórkowym z antenką.
ma dla nas plan gotowy na lepsze jutro.
będziemy chodzić po plebaniach i sprzedawać mój portret.
widzi we mnie wielkie podobieństwo do chrystusa.
ale nie mamy płótna farby sztalugi
- nic się nie przejmuj, jak księża cię zobaczą wszystko dadzą.
kiedyś dla nich malował, dzisiaj nie mówi co.
najważniejszy jest mój wygląd, jego ręce i wiara.
pytam kiedy się wykąpie, wytrzeźwieje, dojdzie do siebie.
jutro.
Super.
report
Piękny wiersz:)Ciekawe czy namalował?
report
nie widziałem go pod furtą ze dwa miesiące, furtę zamknęli tydzień temu, pewnie go nie zobaczę, pozdrawiam
report