10 october 2010

poetry

Awatar
Awatar

Z podróży - wyspa prochów

ktoś przeciął miasto na pół 
żyletką przez domy i ludzi
dzisiaj śmiech grecki nie chce się dzielić 
kotami z turecką biedą
flamingi brodzą po słonych jeziorach
jak przed wiekami długonose
za białym lasem grób ciotki mahometa
pustka i cisza pozwala zamyślić nad jego losem
gdzieś amfiteatr gdzie szepty krzykiem się niosą
i budzą łazarza choć już nieodwracalnie skonał
w piasku klepsydry widzę ich prochy - 
dowód rzeczowy numer 1
jadę nad zatokę popatrzeć na rosjanki
w styczniu od kilku lat wynurzają się z pianki.

Szel
10 october 2010 at 12:48

ogladajac cypr twoimi oczami...widze tylko wielkosc przeszlosci...czemu to rosjanki wynurzaja sie akurat z pianki?

report

Awatar
10 october 2010 at 17:48

gdzie Afrodyta wynurzyła się z morskiej piany, tak w tej zatoce kapią się Rosjanki, w styczniu woda zimna ale to wesołe i odporne dziewczyny

report

Szel
10 october 2010 at 22:48

cos mi sie zdaje ze tym rosyjskim kobietom towarzyszyles nie tylko podziwiajac je w kapieli:) zmylila mnie oczywiscie pianka, gdyby byla to piana wzielabym je za nagie afrodyty:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
10 october 2010 at 18:57

Oj odporne, odporne :)Ciekawy wiersz:0

report

An - Anna Awsiukiewicz
10 october 2010 at 18:59

oj zero mi wskoczyło--hihi sory:)

report

Jarosław Trześniewski
10 october 2010 at 23:01

bene

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register