słyszę jak sznurek wiążący
worek przewieszony przez ramię
butwieje nic nie wyjmuję
niczym nie napełniam
czasami gdy dnieje
do sznurka sięgam
do wieczora nie zdążam
kiedyś pływał po morzach
jeździł na harleyach
dzisiaj szwy mu pękają
i sznurek butwieje
porownalam oba wiersze Awatar (zreszta czytalam ciebie juz wczesniej) nie bede ukrywala dlaczego nie zostawilalam sladu... to przez nik...jakis taki nijaki...no ale skoro dodales mnie do przyjaciol,widac mamy pokrewne dusze:) nie pytaj mnie czy to dobry wiersz!! bo przecierz widac:)
report
Podoba mi się.
report