Przeklęty Anioł

Sprawy stoją na szarym życiu
Krojąc cele nasze ponad normalnością bólu
Mroczne ulice głupoty zasnute prześcieradłami obłudy
Wchodzą w nasze życie śmierdzącym butem nazisty

Nienawiść kroczy pewnie i z kłamstwem krew popija ludzką
Oszaleją ludzie cenną wrażliwością słabi
Asfalt, beton i sznury samochodów
Ociemniają nasze oczy na energię wielką i prawdziwą

Pocałunek codziennego uspokojenia
Gówno daje nam, którzy wiemy co to mądrość
Przeklęci błogosławieństwem samostanowienia
U błogosławieni przekleństwem wszech widzenia

Stare winy krążą wokół jak sępy głodne

Gotowe wezwać na jeden ruch nasz armię piekieł bezlitosną
Smutek, brat nasz plecami się odwraca i szepce coś ze strachem
Mieszanina w głowach naszych eksplozją alkoholu wystrzela dźwięcznie
Chować się na ulicach społecznego skazania grzechu Adama nie można

Spokój strategią rozpoznania na świecie śmierci drgania
Wrzask karabinem wystrzela w noc katatonicznym szlochem
Miłość przygnieciona ciężarem nienawistnych spojrzeń zawiści
Może ułuda tym wszystkim karmi nas od niechcenia

zielona cebulka
17 may 2010 at 17:02

Widzę, że metafora dopełniaczowa to jedna z ulubionych figur autora "Przeklętego anioła". Cóż, jaki tytuł takie środki. pozdrawiam

report

Roberto Szymański
18 may 2010 at 14:23

Jestem poetą z zamiłowania, nie jestem wykształcony w tym kierunku itd, więc nie do końca wiem o co Ci chodzi Joanno. Jaki tytuł takie środki? Hmmm...? Również pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register