27 may 2010

poetry

Kate Prozac
Kate Prozac

"Prawie całkiem zmyślony wiersz"

odbijam się od dna jak krople deszczu lub krwi
tego faceta, którego obraliśmy z drobnych
i skóry
pamiętasz, jak płakał i śmiał się na przemian
bo cyganka wywróżyła mu
najlepszy dzień w życiu a on dał jej papierowy pieniądz

nam zostały tylko drobne monety i gruby żart
żeby dać nauczkę takim, co wspomagają rasę obcą
ty to wymyśliłeś i śledziliśmy go całe popołudnie
trzymając się za ręce na odległość strzału

wreszcie wyszedł z taniego lokalu, gdzie wszyscy
nas znali chociaż nikt by się nie przyznał
poprosiłeś, żebym zawołała go na stronę i dała mu
trochę nadziei na udany finał

paliłeś papierosa i patrzyłeś, jak on się zapala do mnie
z rękami
bądź dla mnie czuła, mała - ślinił się do ucha
a ja myślałam już tylko o tym, żebyś skończył
i wszedł w niego od tyłu nożem

jestem zdziwiona, że ci stanął - to było nasze hasło
i kiedy je wypowiedziałam, przyszedłeś i zrobiliśmy to
co było umówione

leżał tak z opuszczonymi spodniami i powiekami
cały we krwi ze swoją malejącą nadzieją
na koniec jak z różowej kabiny
gdyby to był czarno-biały film, ja miałabym czerwone usta
i piersi od twoich ciepłych płynnych rąk

odbijam się od dna skrzyni z naszymi starymi złymi zabawami
poeta, z którym teraz się spotykam, nie chce mi zrobić
żadnej krzywdy
a przecież wiadomo, że bez tego
nie umiem już dobrze pisać

maryspillows
30 may 2010 at 02:58

to bardziej proza poetycka niż wiersz. niestety jako czytelnik nie wierzę w treść z góry zakładając, że naprawdę nie musi być prawdziwa żeby w nią uwierzyć.

report

Rafał Muszer
3 june 2010 at 12:07

naiwność bywa przywilejem

report

Nesca
23 august 2010 at 18:24

Male podobienstwo, ale kojarzy mi sie z kawalkiem Myslovitz 'to nie byl film'. Ogolnie robi duzo wrazenie, to ja czytam dalej.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register