6 september 2010
poetry
Batszeba
spogląda na nią i cierpi aż dreszcze przeszły po plecach te ręce te piersi niech się tak kąpie bez końca aż do śmierci
śmierć wydała syna a on wciąż spoglądadł na nią, te ręce, te piersi az do śmierci. potem i ona budziła sie u jego boku, patrzyła na niego, cierpiała nie było już Uriasza. /wiersz daje do myslenia, bardzo dobry/ pozdrawaim
report
całkiem,całkiem
bardzo nie lubię tego rodzaju komentarzy, ale bez tej ostatniej linijki bardziej by mi sie podobało.
You have to be logged in to use this feature. please Register
śmierć wydała syna a on wciąż spoglądadł na nią, te ręce, te piersi az do śmierci. potem i ona budziła sie u jego boku, patrzyła na niego, cierpiała nie było już Uriasza. /wiersz daje do myslenia, bardzo dobry/ pozdrawaim
report
całkiem,całkiem
report
bardzo nie lubię tego rodzaju komentarzy, ale bez tej ostatniej linijki bardziej by mi sie podobało.
report