dokąd siadaliśmy pod drzewami były potężne
konary wiły się w głowie
i w górze
sięgałam dalej niż oczy
nie wierzyłam że dzisiaj jest krótsze niż wczoraj
póki się nie znamy
jestem nieswoja
więc nie oswajaj mi dłoni
nie ucz składać w powietrzu ust
przykładam liść
i gram
zielono jest tylko drzewom
pytam czemu nie płaczą jesienią
kiedy mokną mi włosy
z żalu za wiosną wplatam się w babie lato
i skraplam
chociaż to nieistotne
z perspektywy absolutu *
http://www.youtube.com/watch?v=HqGUhjvBbgs&feature=bf_prev&list=FLQmBMWZxG0bY&index=8
"nie wierzyłam że dzisiaj jest krótsze niż wczoraj" "do których (do nich?)przykładam liść" Zaprawdę nieistotne.
report
Już się poprawia. A propos drugiej, wyciąłam drugie usta a tu masz - znów są :)) Ale może lepiej tak jak teraz? Dziękuję (i to akurat jest istotne)
report
Właściwie bardziej poprawną formą jest "(Dopóki) siadaliśmy pod drzewami". Ale masz poniżej "póki" - będzie wpadać na siebie. Czy za "póki" jest coś innego, co oddałoby Twoją myśl? Dobrego, Lady. :)
report
Jakoś nie wiem jak to zastąpić. Póki co musi tak zostać.
report
Co do wiersza jak dla mnie nie zly. Ale po wierszu dla czego ten adres ineta?
report
Podoba mi się:)
report
i mnie też podoba się :)
report
hehe, dzięki serdeczne. moja cierpliwość w oczekiwaniu na komentarze została nagrodzona
report
czy pamietasz drzewa/wysokie potezne/w glowie dziasaj bylo krotsze/jeszcze sie nie znamy/skladaj usta i graj/jesienia placza drzewa/mokna wlosy/babie lato/absolutyzm:)
report
Ujmująco piękny.
report