9 may 2010

poetry

LadyC
LadyC

Lan Xang

mówią że musiał tam kiedyś mieszkać bóg
bo najpiękniejsze sny snią się w Sop Ruak

kolory zmieniają się stopniowo
dżungla jest naturalnie zielona i wilgotna
roje wszechobecnych stworów wgryzają się w niemal obce ciało

wąskie łódeczki na Mekongu zdają się kołysać bez końca
jak mnisi wydzierający bogom największą z tajemnic

później dzień dzieli się już tylko na ogromne słońce
i porę w której leniwe brzegi przynoszą ulgę

choć w głowie kłębią się stale te same uśmiechnięte twarze
kiwające się ręce
nowe brzegi
nieskończone
gorączka daje lepsze efekty niż opium

kiedy dociera się do siebie
niepotrzebne staje się szczęście

maryspillows
9 may 2010 at 21:41

świetny tekst.

report

LadyC
9 may 2010 at 22:56

dziękuję :)

report

Małgorzata Błońska
9 may 2010 at 23:12

z cyklu: przeczytałamzapomniałam"

report

LadyC
9 may 2010 at 23:14

To chyba jednak nie czytała ;)

report

Wanda Szczypiorska
31 may 2010 at 16:01

Po prostu piekny wiersz. Nie zapominać. Wracać i czytać raz jeszcze i jeszcze

report

Jarosław Trześniewski
12 june 2010 at 20:43

Piękny:):):)

report

LadyC
12 june 2010 at 21:37

Wando i Jarku - kłaniam się

report

LadyC
15 october 2010 at 20:45

:)

report

Melancthe
7 march 2013 at 21:46

warto się nad tym tekstem zastanowić - dziękuję za jego opublikowanie

report

LadyC
7 march 2013 at 22:08

miło, że zajrzałaś do starego tekstu.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register