wstecznie jak dzieciak zbieram nakrętki
dom zamieniam na cztery ściany luksusowej
dwudaniowy obiad na krupnik
popychany żytnim chlebem
nie zwiedzam już skandynawii
bardziej skupiam się na krajowej biedronce
wypatruję na źdźbłach żubrowej trawy
choć wzrok mi mętnieje
od lektur epopei narodowych
i w piersi coś kołata
od arcydzieł fryderyka
przemyconych na granicy stężenia
ziół leczniczych nuty a-moll
bo gorzkie krople nie chcą już pomagać
na problemy
żołądkowe
więc ręce zacieram
na myśl o kartoflach
uczyłem się od samego wędrowycza
choć żaden tam ze mnie absolwent
kto to wedrowycz alkoholowego znawco swiata ? a ja musze kiedys sprobowac absyntu :)
report
Jakub Wędrowycz, egzorcysta bimbrownik z serii książek Andrzeja Pilipiuka
report
to jakas ciekawostka! Jakub Wędrowycz, egzorcysta bimbrownik z serii książek Andrzeja Pilipiuka...a ja myslalam ze mowisz o jasiu wedrowniczku, ten jest zdaje sie specjalista od jablek ?
report
Jasiu nie ma startu, w jakimkolwiek kolorze
report
"chleb codzienności" - dla mnie nie do przełknięcia - Pozdrowczyk
report
zasugeruj coś innego, proszę
report
:)) tak.
report
:))
report
yes :)))
report
żytnim chlebem i już
report
i już, po patosie :)
report
:)
report
po dopełniaczowej ;)
report
zgrabne :) ale :) kołata czy kołacze?
report
kołata... jak to powtórzyć kilka razy to robi się bez sensu ;)
report
Ciekawy:) Podoba mi się:)
report
no, taki wiersz alkoholowy to ja rozumiem!
report
no to polecam jeszcze "Noc tanich win", dla ułatwienia dodałem go w odpowiedziach na ten
report