Z więzienia miast uciekam
Do fantastycznych krain
Pachnących drzew, owoców
Czerwonych jak krew malin
I słodkich jak miłość
Bez patologii
Bez słów
Z więzienia miast uciekam
Do fantastycznych krain
Pachnących drzew, owoców
Czerwonych jak krew malin
I słodkich jak miłość
Bez patologii
Bez słów
Chyba najlepszy twój wiersz jaki czytałam. Brawo.
report