16 august 2010

poetry

Konrad Redus
Konrad Redus

Brutus

(Jemu w pamięci)

Stoję wśród setek dzwonnic z owsa
Na czarno-biało oglądam zaćmienie
Słońca, co dla mnie zawsze było bogiem
A dla wędrówki mojej zaś, natchnieniem
 
Obok mnie stoi przyjaciel poczciwy
Co często o swym bogu mi wspominał
Że niby większy on od mego Słońca
Dziwny z niego, rzec muszę, człeczyna
 
Kiedyś mi wspominał, że gdy świat się spełni
Będę mógł głowę oprzeć o tron boga
I razem z nim doglądać stworzenia,
Które na nowo ma się tu dokonać
 
Lecz, póki co, idę przez pole
I chociaż jestem już starym prykiem
Cieszę się każdą wędrówki chwilą
I biegnę. Biegnę za patykiem

Leszek
14 january 2012 at 13:29

Podoba mi się w podobnym klimacie piszesz. Rada, zamiast "co" używaj który, ładniejszy wyraz

report

Konrad Redus
14 january 2012 at 13:37

w ogóle powinienem to trochę oczyścić, ale czas jakiś temu w tej formie zostało zaakceptowane (również przez siostrę) i takim pewnie pozostanie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register