7 august 2010

poetry

Konrad Redus
Konrad Redus

Noc tanich win

Rozłożyło mnie
Nawet jajko ze śniadania to poczuło
Powaliło mnie całkiem
Nie chcę wiedzieć, co będzie jutro
 
Czy ciepłe, czy zimne
Równą fazę dają
Najwyżej różnie wchodzą
Lecz to zależy od rodzaju
 
Osłodzić, cytrynkę dodać
By zabić smród kotłowni
Zalać się w trupa, skonać
Tego się nie zapomni
 
Wygięło mnie
Reszta gdzieś obok wygięta
Zaraz wybuchnie mi łeb
A ekipa jest wniebowzięta

An - Anna Awsiukiewicz
21 december 2011 at 19:44

I ja tu trafiłam - nie żałuję:)Świetny:)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
21 december 2011 at 19:50

:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register