przysporzę cię o uniesienie
nocnym tourne po dachach
pieprzymy się jak pieprzymy to miasto
splunięciem śliny w uliczkę ciasną
gaszeniem petów na bruku
zaliczam cię śródmiejski bar
bit pod seks
seks pod schab frytki ogórek
czterdzieści procent czystej kultury
grafiotwy obraz dnia
dziejemy się w pościeli kanap
autobus nocny rogatki miasta
twój dom do snu cię ułożę
sam nie wierzę miłości
wymknę się oknem
'pieprzymy się jak pieprzymy to miasto' drugie piepszenie psuje wiersz Kondziu, polecam wymiane jednego piepszenia na cos bardziej owocnego_serducho:)
report
dzięki, pomyślę
report
jestes tam gdzie chciales, wiec.................
report
Bazyl, to tylko wiersze...
report
dziejemy się w pościeli- bardzo ładne. powstał chyba przypadkowy rym: miasto- ciasną;)- pozdrawiam:))
report
nie byłbym taki pewien, czy przypadkowy ;)
report
i ok
report
mocne to pieprzonko... ciekawe spojrzenie.
report
mnie pierwsze słowo gryzie, ale taki zamysł autora, więc nevermind
report
loguję się dla niego, trafia w nastrój, świetny
report
urzekasz mnie, ale nie od dziś przecież
report
dziarsko, dekadencko - piachem sarkazmu po oczach, brawo Konrad :)
report
dzięki, nie dowierzam
report
alez mocno przeplecionny tekst twardo posadowiony w dzisiaj...
report