2 september 2011

poetry

Karol Ketzer
Karol Ketzer

Kuba to ja, to znaczy mam na imię Fidel

Fidel Castro nie przyjął
po raz ostatni Marity Lorenz
Twardziel, może nie miał
czasu, może wstydził się
swojej starości oraz Hawany,
która tak bardzo straciła
na blasku.

Sześćset trzydzieści osiem
zamachów zrobiło swoje.

Ludzie mówią, że to był
syndrom sztokholmski, a nie
prawdziwa miłość.

Wiara w podobne brednie
powinna być karalna.

hossa
2 september 2011 at 22:12

fajny tekst:) a w tytule czyta mi się : kuba to ja -mam na imię Fidel. ( U nas na jednego sołtysa wołają Fidel Castro Żelazówki;)

report

Jarosław Jabrzemski
2 september 2011 at 22:27

Cacy!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register