1 december 2010

poetry

Karol Ketzer
Karol Ketzer

crazy he calls me

od rana zastanawiam się w jakiej reklamie leciało
Cantolupe Island
gdybyś tutaj jeszcze była
przynajmniej wiedziałbym że nie pamiętam przez ciebie

każdy musi przejść świnkę
dostać pierwszy raz w mordę
i przeżyć swoją wielką nieszczęśliwą miłość
wszystko da się wytłumaczyć miłością
napisał gdzieś tam hłasko

wstawiłem jego zdjęcie do programu symulującego starzenie
uśmialibyście się do łez

wyglądał jak dziadek dupki z sądziedztwa
która w zeszły czwartek
udowodniła swoją dojrzałość płciową


od rana nie mogę przestać nucić Billy Holiday
gdybyś tutaj jeszcze była
wiedziałbym że to wynik zabawy w doktora

zachwycona spektaklem widownia
po twoim wyjściu
klaszcze do teraz

ja skupiam się na degustacji
chociaż i tak Kmieć ze swoim buddyjskim zakonem
wciąż jest nie do podrobienia

Szel
1 december 2010 at 21:30

widzisz Karolu przeczytalam twoj wiersz! i co z tego mam..?poczawszy od tytulu.nie do konca go rozumiem, potem jest Cantolupe Island ,hłasko. Billy Holiday, i tak Kmieć ze swoim buddyjskim zakonem .nie potrafie skupic na wierszu...nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi, napisz miniaturke prosze :)

report

Karol Ketzer
1 december 2010 at 21:37

tytuł tytułem piosenki Billy, genialnej, Kmieć - Karol Kmieć chociaż różnie się nazywa, co do zakonu to już inna historia, Cantaloupe - przecież klasyk Herbiego. Tak samo jak marek tylko cholera już nie pamiętam gdzie to było ale może we wszyscy byliśmy odwróceni. nie wiem co z tego masz, czasami, coraz częściej, potrzeba konktekstu. I tyle. Koniec tematu ;]

report

Szel
1 december 2010 at 21:51

nie mogles skoncentrowac calego wiersza powiedzmy na hlasce i tej dupce, ktora stracila cnote nie z nim ani z toba..a moze i z toba? w tym kontekscie dobrze by mi sie czytalo przeciez ja zwykly czytelnik nie jestem omnibusm a zeby przeczytac ten wiersz z calkowitym zrozumieniem za jednym posiedzeniem, musialabym zaczac edukacje od nowa:)

report

Karol Ketzer
1 december 2010 at 21:54

nieptrzebnie za bardzo skupiasz się na dopatrywaniu się zamiast na smakowaniu

report

Kate Prozac
2 december 2010 at 10:49

aha.Kmiec.a o jego siostrze to juz nie napiszesz?!

report

Karol Ketzer
2 december 2010 at 18:39

z tobą wolę nie zaczynać ;]

report

Anna Gabriella Lilith Gajda
5 december 2010 at 03:23

pare modnych nazwisk nie zamieni banału w prawdziwa poezje... tekst bez tresci w zasadzie, taka paplanina o niczym niestety.... same pozory poezji...

report

Karol Ketzer
5 december 2010 at 08:51

hmmm, a czy byłabyś łaskawa odkryć przede mną, tajemnice prawdziwej poezji ?

report

Kate Prozac
8 december 2010 at 13:32

Karol,ja Ci odkryje.znalazlam u tej panny ciekawy fragment."Cicho szepcę ochronne zaklęcia a na twej wciąż rozpalonej skórze zostawiam elfi pocałunek by odegnać czyhające w mroku Demony Niezgody "

report

Jarosław Trześniewski
28 december 2010 at 11:04

Ciekaw jestem kto ci dał minusa? Chyba nie zna się na poezji. Prawdziwej.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register