28 august 2010

poetry

Karol Ketzer
Karol Ketzer

troja się nie roztroi

zwiadowca nie wracał już długo i
powinno to wzbudzić naszą czujność jednak
córka płatnerza z zachodniej części miasta
ajschela
z każdym łykiem stawała się pięknięjsza

żołnierze lali na drewnianą
statuę konia
kapłan posejdona coś wrzeszczał
dobrze że fidiasz nie musiał
patrzeć na ten shit

kiedy tamci wyszli ze środka
miny szybko nam zrzedły
ogień najdokładniej oczyszcza świątynie
a tamtej nocy
ogień nie spał

jedyne na co zdobył się apollo
to dość dwuznaczny grymas
-macie swojego prometeusza skurwysyny
powiedział zeus
gdy miasto gasło

Wanda Szczypiorska
28 august 2010 at 18:57

Fidiasz nie musiał. Jeszcze - nie.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
12 september 2010 at 15:23

bardzo mocny tekst jak na moje skromne oko....

report

RENATA
18 september 2010 at 13:08

bomba

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register