chwilę poczułem się wolny
wdychając kor leśnych zgniłość
dawno ściętych drzew
gdy pokoleń trud mozolny
nadzieja wiara czy miłość
ni płonący krzew
nie jest chyba więcej zdolny
przerwać myśli marszu w nicość
w najczarniejszy zew
ciśnie na sercu i gniecie
i uciec nie chce jak zając
myśl że dwie rzeczy na świecie
trwogą mnie dziś napawają
w noc głuchą mokrą i ciemną
powtarzam stale niezmiennie
to piekło ogni pode mną
i dziura moralna we mnie
Jak zwykle głębokie przemyślenia.Podoba mi się:)
report
jesli tekst zacheci i Pania do przemyslen nad nim to poczuje ze cos napisalem i bedzie mi milo. dziekuje za slad pozostawiony :)
report
czy dziuara moralna Panie jest doswiadczanie oswiecenia we wlasnym wnetrzu?
report
sadze ze potrafi byc czyms takim...
report
a jesli to nie czyni krzywdy innym? czy to nie jest dobre dla czlowieka...chodzi mi taka ludzka egoistyczna moralnosc..:))
report
To jest GENIALNE! Druga i ostatnia strofa- przeszywa na wskroś! Poza tym tekst jest dobry rytmicznie. Można śmiało zaśpiewać! Gratuluję :).
report
az pozazdroscilem sobie Czytelniczki :) bardzo sie ciesze ze sie spodobalo... tak miewam czasem nadzieje ze te moje teksty sa punktem wyjsciowym do ciekawych zamyslen czytelniczych... jeli Waszmoscini sie uda znalezc melodie do spiewania to prosze sie nie krepowac :) bedzie mi milo
report
rzeczywiście się spiewa:)
report
no czasem tak mi sie cos smyknie
report
Baaardzo poetycka wiwisekcja duszy. Pierwsze czytanie boli ale drugie pokazuje już inny wymiar wiersza. Oby ta ocena i walka stały się pancerzem. ;)
report
ciekawe czy nastepne czytania raczej utwardza pancerz czy raczej beda bardziej bolec. tak czy siak mozna odrzucic tekst w trzecim czytaniu ;)
report