(z cyklu odruchy ludzkie)
pamiętam gdy byłem mały
babcia wpadała w zachwyty
zawsze gdy niemowlaka
w telewizji pokazywali
ja wtedy z zazdrości
przełączałem kanał
dziś wiem już że ona
tylko wracała podświadomie
do jedynych chwil w życiu
gdy byla najważniejsza na świecie
dla kogoś oprócz siebie
Podoba mi się właśnie z tym ostatnim wersem... ciekawa dwuznaczność.
report
niemowlęta i dzieci są motywem nazbyt często wykorzystywanym, aby wzruszać ludzi - odruch, jak najbardziej, macierzyński - ostatni wers mi nie pasuje do całości
report
Fantastyczny wiersz, początek zapowiada niemalże banał lecz trzecia zwrotka wraz z ostatnim wersem, to wręcz powalająca puenta. Zawiera ona zaskakującą i wielce prawdopodobną interpretację ludzkiej reakcji na poczucie marginalizacji w wyniku starości, czyli tego czasu gdy człowiek de facto przestaje się już liczyć dla kogokolwiek prócz siebie. Zadziwiające, że można w tak niewielu słowach zawrzeć tak obszerny temat. Jestem pod wrażeniem.
report
jak bylem maly to jeszcze nie byla marginalizacja starosci babci bo jeszcze jakas prace miala i cos tam robila. ale w dalekiej ekstrapolaji i takie cos moznaby tutaj zaczepic :) dziekuje za wskazanie tkiej warstwy autorowi :)
report
Jesteś rewelacyjny Towarzyszu.
report
Puenta jest rewelacyjna - mogę tylko powtórzyć całość za Saranovą
report
Narcystyczna babcia?
report
Biblijna Babcia stosująca przykazanie: Kochaj bliźniego jak siebie samego!
report
Bo była wtedy najważniejsza.
report
czyż nie po to się pisze, żeby otwierać ludziom głowy na ich własny sposób?
report
dokladnie tak! mysli innego czlowieka jako katalizator pewnych procesow- ktrych chyba czasem sie jednak boimy...
report
Tu mnie kupiłeś :)
report
i mnie też, a wszystko "przez" babcię;)
report
mam nadzieje ze nie za 30 srebrnikow ;P
report
Ależ skąd! takie wiersze są bezcenne...
report
Poezja jako katalizator procesów i myśli - kupuję to. I właśnie ostatni wers jest taką niezauważalną oczywistością. Niezauważalną dopóki się nie przeczyta tego w wierszu
report