pakt

głupio wyszło. Twój ojciec dał mi wolną wolę
a Ty mi ją odbierasz. mówisz- idę w śmierć nieprawdziwą
za grzechy twoje i innych. Sanhedryn podbija pieczęć,
moc urzędowa, Piłat myje ręce, krzyż, golgota i po krzyku

a ja uważam że grzechy całej ludzkości nie są warte
życia człowieka nawet o nieboskim pochodzeniu
ale Ty musiałeś postawić na swoim, bez zbędnych pytań.
moje zdanie się tu nie liczy, zatem odchodzę

ale nie wszystko jeszcze stracone. możemy zawrzeć pakt
ja mogę tu i ówdzie- anonimowo- powtórzyć niektóre
z Twoich mądrych tez, prawd czy nawet Prawd
a Ty w zamian nie skażesz mnie na życie wieczne

An - Anna Awsiukiewicz
5 november 2010 at 05:37

Hmmm.Ciekawe:))

report

Saranova
7 november 2010 at 20:32

Niewielu potrafi ujrzeć przez tradycyjną pokorę prawdę o emocjonalnym szantażu wobec całych pokoleń. Tyle, że czasem uchylenie cięzkiej kurtyny dogmatów sprawia, że widzowie zamykają oczy. To wyjątkowy wiersz i niezwykle głęboki w swojej wymowie. Może kiedyś...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register