jednym gwoździem krzyża
rozbiliście mi Boga
na bezbarwną trójcę
jakby na trzy strony świata
bez słowa z mojej strony czwartej
na zaprawie grząskich słów
lepicie z nędzy i marazmu
płynne pochylnie zdarzeń
wznosząc w niebo czyny
których nie ma i nie będzie
może życie jeszcze da pokazać
ze jednak znam głośne słowo "NIE"
w przeciwnym razie historia
powie że byliśmy jednomyślni
a przecież nie ma nawet "nas"
Nie możemy się godzić na rolę elementu w domniemanej całości. Każdy jest indywidualnością.
report
ja sie zwyklem nie godzic na zadna forme zaklamania. czasem zycie zmusza do przemilczanego niedopowiedzneia, ale wtedy to chyba nasza prywatna porazka jest....
report
Słowa pełne buntu ale warte uwagi i chwili zadumy. To ważny wiersz. Pozdrawiam :)
report
ja sie zawsze ciesze jak moje slowa sklaniaja kogos ku zamysleniu chocby na chwile...
report
"może życie jeszcze pokaże że jednak znam głośne słowo "NIE" " . To drobiazg. Wiersz bardzo dobry.
report
czasem takie drobiazgi nie daja spokojnie zasnac latami......
report
Gdy poeta powie światu “tak”, to ktoś jest winny: poeta albo świat. Być poetą – znaczy mówić światu “nie”. Jesteś poetą - życie dało! pokazać.
report
ale podobno jak sie to powie bardzo glosno i z przekonaniem to pekaja mury Jerycha. a mnie sie jeszcze tak nie udalo...
report