żar poezji

podobno ogień wysyła w niebo
poezję dymu, rymy blasków,
przerzutnie migoczące, hiperbolami
jęczą jętki gdy z trzaskiem kroczą
krokwie miedzy słupów wypłowiałe
płatwie-męczy mieczy kruchość, pada
iskier deszcz inwersji-tyle mówi teoria

praktycznego kursu doskonalenia
kunsztu poetyckiego w kraju wielkich
pisarzy nie przetrwała żadna synagoga

Szel
13 september 2010 at 02:55

niczym nie zastapisz Panie zarliwosci serca... po co caly kunszt pisania,,,kiedy toto martwe bedzie, jak spadajace leonidy...ale zawsze mozna rozpalic do bialosci marzenia:) serducho wielkie sle:)

report

Wojciech Jacek Pelc
13 september 2010 at 07:22

poezja jest w nas, to jest niezaprzeczalne ale żeby ją przekazać innym należy to zrobić na tyle ciekawie i umiejętnie by zainteresować nią także tych pozornie niezainteresowanych (tych z poza rodziny, kółeczka wzajemnej adoracji) . do tego przydaje się warsztat.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
13 september 2010 at 09:41

no wlasnie nie do konca jestem pewien ile we mnie tej poezji jest, troche moze nadwyrezam cierpliwosc potencjalnych czytelnikow czasem ale kiedys wymacam jakies slowo ktore skieruje niektorych na ciekawe tory myslowe. a z warsztatem to troche jakby ekonomia w nim rzadzi- jak w kazdym warsztacie. ale to moja mysl taka prywatna. czy Waszmosc cokolwiek zyskal na dzisiejszej wizycie tutaj? pozdrawiam

report

Wojciech Jacek Pelc
13 september 2010 at 17:10

1.pewność usypia, niepewność powoduję że wciąż szukamy, a to chyba dobrze. 2. nie oceniamy warsztatu ale dzięki niemu łatwiej nam się poruszać w procesie tworzenia. 3. ciekawa duskusja to zawsze zysk. 4. odpozdrawiam :)

report

Przemko Janiszko
13 september 2010 at 08:58

żal poezji po prostu, nawet ta fajna gra słów nie ratuje tego tekstu, nic odkrywczego naiwne metafory pozdrawiam

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
13 september 2010 at 09:32

mam nadzieje ze pomimo naiwnych metafor chwila spedzona tutaj nie jest dla Waszmoscia zupelnie zmarnowana. pozdrawiam rowniez :)

report

Przemko Janiszko
13 september 2010 at 09:48

Zmarnowana w żadnym razie, " kroczą krokwie miedzy słupów wypłowiałe płatwie " choćby dla tej frazy warto było tu zajrzeć, ale jakieś poetyckie żary.., opisywanie(po raz enty) poezji dymu, no niech autor sam powie:)

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
13 september 2010 at 09:56

ja tam opisalem po raz pierwszy a ze z nieobycia miedzy wiekszymi czy na salonach nieopatrznie sie podzielilem tym z szerszym gronem to Waszmosciowie wybaczcie (wypaczcie?) :) ciesze sie ze przy odrobinie dobrej woli czytelnika cos sie da tu wciaz wyluskac

report

An - Anna Awsiukiewicz
13 september 2010 at 10:25

Dla mnie jest całkiem, całkiem.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
13 september 2010 at 11:18

zaskakujaco mi milo w takim razie :)

report

Jarosław Trześniewski
13 september 2010 at 11:30

praktycznego kursu doskonalenia/ kunsztu poetyckiego w kraju wielkich/ pisarzy nie przetrwała żadna synagoga/ Otóz to ile poezji tyle kosciolow:) Towarzyszu bene.

report

Saranova
22 september 2010 at 18:30

Jakże często ludzie szukają uzasadnienia dla zbrodni w niebie powołując się przy tym na poetyckie piękno dymu i płomieni. Żonglują hiperbolami splątanych metafor dla podsycenia własnej nienawiści. Najgorsze jest to, że ów niszczycielski kurs "czystej" poezji nie został przysypany raz na zawsze stosami gruzów. Odradza się znowu jak hydra wypaczając prawdę.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register