przedwejście do przedsionka strefy cienia
ja wiem- nigdy nie byłem w modzie
a w głowie wciąż stare podwórze
i w tej kwestii nie widać zmiany
kula u nogi w społeczenstwie, narodzie
w tym tłumie- wbrew naturze
żywcem pogrzebany
wiem- wyglądam dziś jak skrzep strychniny
widzę spod przymkniętych powiek
że w tej sprawie nic się nie zmienia
pośród ludzi zlepionych z łez i gliny
zbłąkał się jeden człowiek
z półsłówek i cienia
wiem- rzeczy takie już sie zdarzały
nie ominą tego zwinne mysli
i żadną siłą tego nie zmienie
między ludzi słowa i chwały
wbił się ciemnym klinem
nieuleczalny potępieniec
wiem- potokiem twarzy przez dni płynę
wiszę niezmiennie między zmierzchem a świtem
i tego niczym nie potrafie zmienić
wśrod ludzi mówiących pieniądzem i czynem
milczy człek-przybłęda, ostatni rozbitek
mówiący językiem kamieni
a resztę... a resztę... a resztę całą
zostawię sobie na potem
bo ze mną w sumie nic sie nie stało
just never missed... yet still forgotten
Gdzieś mi umknęły Pana wiersze, za to teraz będę miała dłuższą przyjemność. Literatura wszak nie czerstwieje (niektóra)
report
po prostu umiem sie z nimi dobrze chowac w strefie Ciszy. latwo nas nie zauwazyc, oj latwo, niezaleznie ile glow nam wyrosnie w miedzyczasie. ciesze sie ze juz Pania odnalazly jednakowoz....
report
bardzo na tak
report
Ogłuszona czarodziejskim brzmieniem wiedzy i reszty, dzięki którym kamienie stają się klejnotami, mogę tylko milczeć. To prawdziwy nutrimentum spiritus.
report
"just never missed...yet still forgotten" - So true!
report
mam łopatę - mogę Cię odkopać :>
report
ziemi znad zywiolu ziemi sie nie odgarnie- daremny trud...
report