ALL WORKS Poetry (10)
About me

Czarny Kapturek

W nieśpiesznych swych objęciach
tuli chwile istnienia
co się wydają wiecznością
śmiertelnym spojrzeniom.
Z cienia się wyłania
pod płaszczem utkanym
z żalu setek istot
i szlochu zbłąkanych.
Cichutko, bez pośpiechu
zamyka rozdziały,
muśnięciem sinych palców
oblicza studzi zapał,
ucisza tętno powiek
i tłumi echo dźwieków.
odporna na modlitwy,
na prośby znieczulona,
dalej będzie czekać
przy Twoim parapecie...

Airamowo
30 december 2010 at 21:12

Taka zimna i cicha..

report

Sara
16 april 2011 at 21:04

uwielbiam bajki

report

Sara
16 april 2011 at 21:06

nawet zimne i ciche

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register