potykając się o drób
dobiegłem obory
gdzie oddałem wśród krów
treść wieczoru
następnie rzuciłem
kota psu na budę
wszystkie świńskie ryje
omijając cudem
przebudzony rano w gnojowicy
mojej czy nie mojej nie dosłyszę
potykając się o drób
dobiegłem obory
gdzie oddałem wśród krów
treść wieczoru
następnie rzuciłem
kota psu na budę
wszystkie świńskie ryje
omijając cudem
przebudzony rano w gnojowicy
mojej czy nie mojej nie dosłyszę
Musisz być na tak albo na nie!!! Nie ma przebacz!!! Żadne pierdoły o stanie mózgu i takich tam!!! Musisz widzieć... opisywać... i cieszyć się tym... wtedy będziesz pisał wiersze!!!
report
oddawanie wśród krów/treści wieczoru ,musi byc szalenie interesujacym zajeciem:):) nic dziwnego ze peel rano nie dosłyszy:) jak wsie uroki:):)
report
Najpierw musisz Jarosławie napisać/wymyślić... potem ewentualnie krytykować... ale chętnie spojrzę w Twoje wiersze... jeżeli są!!!
report
Mam wrażenie że autor pisząc wiersz o wiosce sam jest daleko od niej.
report