refleksja

Zamyślona nie licząc kolejnych wschodów i zachodów
Studiująca starsze ode mnie tomy i ryciny,
Szukałam rozgrzeszenia, wyjaśnienia winy
Tajemnej - przyczyny upadku z niebiańskich schodów.

Strawiłam wiele nocy na próżnej myśli gonitwie.
Budowałam w wyobraźni fantastyczne historie.
Rzeczywistość i sen przenikały się w misterne alegorie,
Rozum i serce trwały w nieustannej bitwie.

A ten nienazwany ogień wciąż pali mi duszę.
Co jest jego przyczyną - nie dane mi wiedzieć.
Wciąż w starożytnej wiedzy Prawdy szukać muszę.

I czy bogom wiadomo ile nocy przyjdzie przesiedzieć?
Nim odnajdę klucze zakazane, kamienne bramy skruszę,
By przejść przez Piekło i słowa skruchy wreszcie wypowiedzieć.

M.W. Bonk
23 july 2010 at 01:14

ładne rymy

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register