26 may 2010

poetry

Ashke
Ashke

*

Wokol czai sie zlo
i cisza,ktora
nie chce juz byc cisza
wola o pomste do nieba
za swoj cichy los
Noc przynosi sen trwaly
i niepewnosc poranka
znaczona na schodach krwia
niewinnego nastolatka
Wokol czai sie zlo
i trudno spojrzec
w bliskich nam oczy
by nie dostrzec w nich ogni
ktore przeciw domowi sie zwroca
Lzy grzechow juz nie zmywaja
bo to nie sumienie z brzegow wystapilo
Ciemnosc plynie jak z rany
a na drzewie Bog ukrzyzowany
glebiej schyla glowe...

Sztelak Marcin
27 may 2010 at 02:30

Niepotrzebnie powtórzona fraza otwierająca, a wielokropki wcale nie budują napięcia.

report

Ashke
27 may 2010 at 18:07

czyli do bani czy jak?

report

Sztelak Marcin
27 may 2010 at 18:10

Od razu do bani, usunąć wielokropki i powtórzenia w celu sprawdzenia jak będzie wyglądać wiersz po tych zabiegach

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register